Medytacja

Witajcie,

Jestem Tym, Co Jest. W tym dziale udzielam wam porad. Dzisiaj chcę wypowiedzieć się na temat wyciszania się.

Od wieków stosujecie uniki. Lenistwo, które was ogarnęło, niesie ze sobą bardzo poważne konsekwencje. Jedną z tych konsekwencji jest kompletne pomieszanie na poziomie myśli. Jeżeli uwzględnicie, że obecne czasy niosą ze sobą ogromną liczbę informacji, których nie sposób nawet selekcjonować, to zrozumiecie, że wasz umysł czuje się zagrożony i wpływa destabilizująco na waszą kondycję nie tylko umysłową, ale również, a może przede wszystkim, duchową.

Nie jest łatwo żyć w zgodzie z tym, co wam w duszy gra, gdy macie w umyśle chaos. Konieczne jest uporządkowanie swoich myśli tak, abyście wrócili do swej prawdziwej Jaźni. Nie uczynicie tego żadnymi środkami zewnętrznymi, np. lekami. Tak zwane środki uspokajające oddalają was jedynie od konieczności uporządkowania swojego życia.

W takim razie, co wam proponuję skutecznego? Medytację.

Tyle już mitów narosło wokół medytacji, tyle nieporozumień, a przecież każdy z was jest mistrzem medytacji. Nie pomyliłem się – wszyscy jesteście mistrzami medytacji.

Zawsze, kiedy zasypiacie, na chwilę przed zaśnięciem, wchodzicie w stan wyciszenia. Stan ten jest właściwy dla mózgu, aby zmienił swój tryb pracy: z aktywnego stanu beta (tak nazwano zapis fal elektromagnetycznych, które generuje mózg) na stan czuwania alfa.

Tylko istnieje jeden problem. Taki stan nie zostaje przez was uświadomiony. Więc nie umiecie go świadomie powtórzyć.

Chcę was nauczyć świadomie wywoływać taki stan. To banalnie proste. Po prostu należy usiąść w odosobnieniu z intencją medytacji i prosić Mnie o pomoc. Obiecuję, że zrobię wszystko, co w Mej mocy, aby wam pomóc. Jak?

Dajcie mi szansę, a dowiecie się jak.

Muszę was uprzedzić, że wasz umysł, który przywykł do chaosu, tak szybko nie zrezygnuje. Nadal będzie chciał narzucić wam swoją wolę, czyli rozpocznie się gonitwa myśli. Należy więc go czymś zająć. Możecie na przykład zacząć wsłuchiwać się w swój oddech, bicie serca, w dźwięki ulubionej muzyki. Każdy sposób jest dobry, byle prowadził do stworzenia wewnętrznej ciszy. Za jakiś czas zrozumiecie, co było celem waszych starań, gdyż ogarnie was błoga cisza, bez której nie będziecie już chcieli żyć.

Chcę podkreślić, że należy wykazać się cierpliwością i samodyscypliną. Nie sposób znaleźć w sobie długi stan ciszy bez codziennej praktyki. To podstawowa zasada. Codzienna praktyka, najlepiej ciągle o tej samej godzinie, jest kluczem do sukcesu.

Kiedy zaprosicie Mnie do tej praktyki, o sukces nie będzie trudno.

Żywienie

Doradzać wam będę na różne sposoby. Czy z Moich porad skorzystacie to, oczywiście, zależy już od was.

Na początek proponuję wam kilka wskazówek związanych z żywieniem.

Świat, w którym żyjecie, jest Energią. Wasi naukowcy już to wiedzą. Choć nie wszyscy akceptują nową naukę, jaką jest fizyka kwantowa, to niezaprzeczalnie wszyscy wielokrotnie mieliście możliwość doświadczenia działania energii, choćby przez odczucia we własnym ciele.

Jak wam się wydaje, jaka żywność jest dla was dobra?

Jesteście istotami energetycznymi, to znaczy, że jesteście zbudowani z tej samej „materii”, co wszystko wokół was, również żywność. Jest waszym obowiązkiem odżywiać się tak, aby to, co wkładacie do ust, miało wysoką wibrację. Tylko taka żywność wzbogaca wasze ciało fizyczne w niezbędne wibracje tak, aby było zdrowe. Jest w waszym świecie coraz mniej takiej żywności. Środki ochrony roślin, sztuczne nawozy, środki konserwujące i różne polepszacze skutecznie pozbawiają produkty spożywcze wysokiej wibracji. W konsekwencji zjadacie produkty może i smaczne, ale zupełnie pozbawione wibracji, które budują waszą energetykę ciała.

Odrębną kwestią jest jedzenie produktów pochodzenia zwierzęcego. Nie wszystkie produkty pochodzące od zwierząt są dla was dobre. Na pewno mięso i jego pochodne nie wzbogacają waszej energetyki. Powodem tego jest czarna barwa energii mięsa. Co to znaczy?

Otóż każda rzecz, jak powiedziałem, jest energią, każda rzecz ma swój poziom wibracji. Im produkt bardziej świeży, tym jego wibracja jest wyższa. Ciało zwierzęcia, w swej naturze, jest niebieskie, czyli posiada wysoką wibrację. Jednak kiedy zwierzę pozbawicie energii życia, wtedy prawie natychmiast rozpoczyna się w nim proces rozpadu (gnicia). Swoje dzieło rozpoczynają drobnoustroje, które mają doprowadzić ciało do rozpadu, czyli do pierwiastków podstawowych występujących w przyrodzie ("z prochu powstałeś, w proch się obrócisz"). Nic nie pomoże schładzanie mięsa, zamrażanie, chemiczne konserwowanie. Sam fakt, że w mięsie nie ma już życia, sprawi, że ten proces się rozpocznie.

Czyż waszym braciom młodszym nie należy się prawo do bycia tutaj, tak jak wam się należy?

Nie potrzebujecie już dzisiaj ich ciał, aby rozwijać swój centralny układ nerwowy. Dawno, dawno temu to było konieczne. Dzisiaj jesteście już rozwiniętymi istotami fizycznymi i nie potrzebujecie takiej ilości białka zwierzęcego. Macie go pod dostatkiem w postaci mleka i jajek (mleko najlepsze jest, gdy pochodzi prosto od krowy, a jajka od kur hodowanych na "wolności").

Chcę, abyście zrozumieli, że nie osądzam tych, którzy jedzą mięso. To nie grzech przeciwko Bogu. Chcę jednak, abyście sami zdecydowali, czy jedzenie mięsa wam służy. Ja twierdzę, że nie, gdy chcecie wzrastać, a takie jest wasze przeznaczenie na Ziemi.

Jedzcie więc to, co ma wysoką wibrację. Produkty świeże, nie przetworzone, nie konserwowane, nie sfermentowane i najlepiej pochodzące z waszego regionu. Te "obce" są najczęściej w jakiś sposób konserwowane lub zerwane jeszcze niedojrzałe. Chociaż, ostatecznie, przy braku produktów rodzimych, mogą być i "obce". Chodzi o to, abyście jedli to, co sprzyja budowaniu waszej wysokiej wibracji.

Dawno temu kierowaliście się intuicją przy wyborze jedzenia, teraz zdaliście się na reklamę i cenę. Musicie powrócić do kierowania się intuicją. Wasz organizm wie najlepiej, czego mu potrzeba. Więc jedzcie to, co wam służy, na co macie apetyt.

Gniew Boży – czy jest możliwy?

Moje ukochane dzieci, czy Ja kiedykolwiek was skrzywdziłem? Jak myślicie?

Odkąd wędrujecie w światach fizycznych, nigdy nie zabraniałem wam wędrować zgodnie z waszym wyborem. Czasami, gdy życie stawało się trudne do zniesienia wymyślaliście Mi od bezwzględnego Boga, który jest nieczuły na wasze wołania. To prawda, musiałem takim być, ponieważ nie jest możliwa Moja interwencja, gdy chodzi o wasze dobro. To nie pomyłka! Ja zawsze mam na uwadze wasze dobro. Jak myślicie, dlaczego nie czynię nic, co według was powinienem uczynić?

Czas wyznaczony na doświadczanie boskości w obecności Cienia już kończy się. Moja interwencja w tak kluczowym momencie waszego wędrowania byłaby niezgodna z główną zasadą całego przedsięwzięcia. Mieliście wędrować samodzielnie, bez Mojej pomocy. Takie rzuciliście Mi wyzwanie. Jak mógłbym wam przeszkadzać? Dlaczego miałbym zmieniać zasady gry w trakcie jej trwania? Dlaczego chcecie Mnie winić za swoje niepowodzenia? Dużo tych pytań sobie zadaję. Nie jest już ważne, czy kiedykolwiek sobie na nie odpowiem, teraz najważniejsze jest, abyście wy sami odpowiedzieli na pytanie: „jak kończy się mój udział w eksperymencie?”

To jest najważniejsze pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć. W zależności od odpowiedzi będziecie zmuszeni podjąć najtrudniejszą decyzję w waszym istnieniu - czyj jestem, Pana czy Czarnego Promienia? Jeżeli Pana, mogę zostać na Nowej Ziemi, aby już bez Cienia dokończyć swoją wędrówkę. Jeżeli Czarnego Promienia będę musiał stąd odejść, aby w innym świecie fizycznym odnaleźć swoją boskość.

Chcę, abyście wszyscy wybrali Mnie! Chcę, abyście wszyscy pozostali na Nowej Ziemi! Takie jest wasze przeznaczenie. Tak miało być, kiedy wyruszaliście na tę wędrówkę. Kwiat, który wyrósł na Ziemi jest niezwykłej urody. Ci nieliczni, którzy wypełniają Moją wolę stanowią piękne zwieńczenie ogromnego trudu wkładanego w każdej inkarnacji. Ci wybrańcy wkrótce posiądą Ziemię we władanie w Moim imieniu. Dam im to, czego potrzebować będą, aby dokończyć swoje wędrowanie w szczęściu i harmonii. Czy ty także chcesz należeć do wybrańców? To najważniejsze pytanie, na które musisz sobie dzisiaj odpowiedzieć.

Gdy chcesz być WIELKI

Gdy chcesz być wielki, myślisz na ogół, że to staranie o prestiż, pieniądze, sławę i to wszystko, co daje ułudę chwilowego szczęścia. Chcę ci w tym miejscu uświadomić, czym jest w istocie twoja prawdziwa WIELKOŚĆ.

Wybierając się w tę długą podróż, spodziewałeś się wielkiego trofeum: chciałeś zbliżyć się do Mnie, chciałeś poznać swoją prawdziwą tożsamość. Gdy po wielkim przygotowaniu zdecydowałeś się na kolejne życie w fizycznym świecie, obiecałeś sobie, że zdobędziesz tyle WIELKOŚCI, że nie będziesz już chciał więcej doświadczać w tak trudnych warunkach.

Każdy ważny etap w twoim życiu był skrupulatnie zaplanowany i przemyślany. Gdy wreszcie urodziłeś się w ciele fizycznym, jeszcze jako dziecko usilnie próbowałeś trzymać się wyznaczonego planu. Wtedy rosłeś najszybciej. Udawało ci się (o ile dzieciństwo zapisałeś sobie szczęśliwe) być najbliżej Mnie. Ale amnezja postępowała coraz głębiej i zacząłeś się ode Mnie oddalać. Nie musiało tak być. Gdyby nie zwiodły cię pozory fizycznego świata, nadal bylibyśmy przyjaciółmi. Uwierzyłeś tym, których również zwiodły pozory. I tak od tysiącleci żyjesz w przekonaniu, że wielkość człowieka zależy od tego, ile udało mu się zdobyć pieniędzy, sławy, prestiżu.
A Ja ci mówię, że ty już jesteś WIELKI, bo TY MNĄ JESTEŚ.

Tu, na Ziemi nic nie musicie robić, tylko BYĆ MNĄ. Cała "filozofia" waszego istnienia sprowadza się w rzeczywistości do BYCIA MNĄ w każdej myśli, w każdym słowie, w każdym czynie.

Gdy wybierałeś się w tę podróż, złożyłeś obietnicę, że nic nie przeszkodzi ci w odkrywaniu tego, KIM W ISTOCIE JESTEŚ. Nie chcę, abyś się poczuł po tych słowach mały. Nie osądzam cię, ale chcę, abyś był świadom swojego stanu w dniu dzisiejszym. Zrób rachunek sumienia i sprawdź, czy umiesz być Mną w każdej myśli, w każdym słowie, w każdym czynie. Wybór WIELKOŚCI stanowi miarę twojego postępu w tej inkarnacji. Chcę, abyś był z siebie dumny po powrocie do Domu.

Gdybyś miał wybór bycia wielkim i miał cel pozostania na Ziemi, co wybierzesz?

C hcę ci powiedzieć w tym tekście o powodach, dla których warto być wielkim. Regularnie będę ci mówił, aż się znudzisz. Dlaczego jestem taki uparty? Bo zależy Mi na tobie. Chcę tobą wstrząsnąć, abyś zrozumiał, że ciągle jest jeszcze szansa, że dołączysz do tych, którzy są Moi. Wybacz Mi, że po raz kolejny proszę cię o posłuszeństwo wobec Mojej woli. Nic nie mogę dla ciebie zrobić, jeżeli ty sam nie chcesz nic zmienić.

Wielkość twoja jest zagwarantowana od początku świata. Ty jedynie masz ten fakt zaakceptować i wędrować w zgodzie z tą prawdą. Wybór należy do ciebie. Wiele wydarzyło się w twoim życiu, co przeczy tej prawdzie, ale Ja mówię ci, że to już nieważne. Zapomniałem już o wszystkich twoich występkach. Sam Mnie zresztą prosiłeś, abym ci wybaczył. Nie trwóż się zatem na myśl o karze, bo ja nie jestem Bogiem karzącym, ale miłującym.

Wędrowanie niosło ze sobą ogromne ryzyko, że błędy pojawiać się będą często. Nigdy nie przywiązywałem do nich żadnej wagi. Nie chciałem, aby wędrowanie usłane było cierpieniem i abyście o Mnie prawie całkowicie zapomnieli. Wybieraliście na ogół Czarny Promień. Dawał wam złudne poczucie władzy nad innymi. Nie dawał jednak poczucia władzy nad swoim życiem.

Czarny Promień starał się, jak mógł, aby sprostać waszym oczekiwaniom. Chcieliście wędrować w ekstremalnych warunkach i takie wam stwarzał. Zawsze mieliście wybór.
Dzisiaj nie czas na rozpamiętywanie – było, minęło, zakończone dzieło.
Wracajcie do Domu, utrudzeni!

Nie będę już więcej prosił was o spolegliwość wobec Mojej woli. Czynię to po raz ostatni. Czekam na was stęskniony jak ojciec na syna marnotrawnego. Wyprawię wam wielką ucztę w Niebie. Możecie pozostać również na Ziemi. Sprostać warunkom na Nowej Planecie nie będzie jednak łatwo. Posłuszeństwo wobec Mojej woli będzie podstawowym warunkiem. Zastanów się zatem, czy potrafisz go spełnić. Masz wszelkie ku temu zdolności, aby tak się stało.

Co wybieracie, zależy od was

W każdym z was istnieje wielki potencjał wyrażania najwyższych Boskich przymiotów: miłości, radości, światłości, jedności, mądrości. Nie jest to związane z wykształceniem, pozycją społeczną czy posiadaniem materialnego majątku. Ma to jednak związek z umiejętnością współodczuwania i myślenia przez serce.

Świadomie czy nie, każde uczucie jest waszym wyborem. Na tym polega korzystanie z wolnej woli. A ponieważ uczucia niosą ze sobą ładunek elektromagnetyczny, inaczej - przyciągają podobne uczucia, doświadczacie więcej tego, co postanowiliście (świadomie lub nie) odczuwać. Dopóki nie zmienicie zdania.

Wybieracie Mnie, gdy decydujecie, by odczuwać i wyrażać bezwarunkową miłość, najczystszą światłość, nie osądzającą mądrość, spontaniczną radość, jedność ze wszystkim, co was otacza. Te uczucia i moc ich odczuwania były i są zawsze w was. Czy wyrażanie ich jest trudne? Nie! Wielu z was ich doświadczało i doświadcza. To, czy będziecie je rozwijać, obdzielać nimi innych, by w rezultacie być szczęśliwymi, zależy tylko od was. Co wybieracie?

Znam każdego i każdą z was, bo jesteście Moi - wszyscy bez wyjątku. Do was należy jednak odpowiedź na pytanie: czy wracacie do mnie teraz, by współtworzyć Nową Ziemię, czy potrzebujecie więcej czasu w innych warunkach, by odkryć, że naprawdę jesteście Mną w ludzkim ciele? Wybór należy do was. Co wybierzecie?

Oczekuję, że wybierzecie Mnie w sobie - teraz.

Kiedy chcesz być wielki

Gdy zmierzasz do celu bez przewodnictwa, twa droga jest kręta i czasami niebezpieczna. Gdy chcesz osiągnąć cel, nie patrzysz, gdzie stąpasz i jakie metody stosujesz. Wybór sposobu uzależniony jest od twojego systemu wartości, to znaczy od tego, co dla ciebie stanowi wartość niematerialną.

Systemy wartości bywają różne. Zależą od dziejów, tradycji i ostatecznie od powodzenia danego narodu. Buduje się je całymi wiekami. Nauka płynąca z doświadczeń jest długa i uciążliwa. W końcu po wielu wiekach mordęgi wyciągacie stosowne wnioski i zaczynacie wędrować w zgodzie z wartościami, których wcale nie trzeba było odkrywać, bo one zawsze zapisane były w waszej ludzkiej naturze.

Eksperyment dobiega końca. To, co udało wam się odkryć w drodze doświadczania, jest bezcenne. Nikt w waszym wszechświecie nie miał tak doskonałej szansy na odkrycie tego, co stanowi prawdziwą wartość. Głęboko w was jestem Ja. To Ja byłem waszym suflerem przez wieki. Kto Mnie słuchał, dziś tryumfuje.

Chcę wam błogosławić, gdy zdobędziecie upragniony cel. Nie zostało zbyt wiele czasu, aby dokonać weryfikacji swojego systemu wartości. Jeżeli zechcesz jej dokonać, wiedz, że masz we Mnie sojusznika. Pomogę ci naprawić błędy, jakie popełniłeś, kierując się egoizmem. Wiedz także, że gdy staniesz przede Mną, nigdy cię nie zganię.

Dlaczego ociągasz się ze zmianą w swoim życiu? Nie wolno ignorować Mojego wołania. Ta strona internetowa powstała dla ciebie, abyś usłyszał Moje wołanie. Nie traktuj jej jak jednej z wielu, które przeglądasz i czasami znajdujesz dziwne treści. Czas, który pozostał, przeznacz na znalezienie najlepszej drogi do swojej wewnętrznej Jaźni, Ja już tam na ciebie czekam stęskniony.

Gdy wielkość jest trudna do osiągnięcia

Wędrując, jesteś pewien, że gdy osiągniesz cel, będziesz szczęśliwy. Nie jest tak, że osiągając go, zawsze jesteś szczęśliwy. Dlaczego tak jest?

Wiele razy doświadczyłeś już klęski i niepowodzeń, wiele razy obiecywałeś sobie zmiany w taktyce osiągania sukcesu, a i tak nie zawsze udawało ci się. Chcę ci uświadomić, że osiąganie sukcesu nie zawsze wiąże się ze szczęściem. Gdy zawieszasz swoją ambitną działalność, stajesz się jeszcze bardziej sfrustrowany i nieszczęśliwy niż wtedy, gdy ponosisz porażkę. Wiedz, że właśnie wtedy powinieneś zebrać siły i planując następne kroki, zweryfikować swoje możliwości i potencjał, aby dokonać postępu.

Wierzysz w swoją szczęśliwą gwiazdę? Chcesz wiedzieć, jak jest naprawdę z osiąganiem celów? Gdy zaufasz Mi i powierzysz Mi swoje zamiary – Ja zagwarantuję ci sukces. Wiedziałeś o tym sposobie zawsze wtedy, gdy przygniatały cię niepowodzenia. Modlisz się, gdy zapadasz na jakąś chorobę. Powiedz Mi, dlaczego tylko wtedy pamiętasz o Moim istnieniu?

Wybierając się na Ziemię, wiedziałeś, że nie będzie łatwo. Wiele razy przeglądałeś swój plan życia i stwierdzałeś, że nie będzie aż tak ciężko, abyś nie podołał. A jednak twoje obliczenia wiele razy zawiodły i pogrążałeś się w rozpaczy. Kiedy planowałeś życie, obiecałeś Mi także posłuszeństwo i nie chodzi Mi tu wcale o poddaństwo, ale wiarę, że Ja jestem ci zawsze ku pomocy - ile razy zawołasz, jestem do twoich usług. Zawsze!

Wiara w Moją pomoc została wiele razy wystawiona na próbę. Nie dlatego, że zabawiam się twoim kosztem, ale dlatego, że nie jesteś w stanie z Mojej pomocy skorzystać. Chcę cię zapewnić, że każde twoje wołanie słyszę i na każde odpowiadam. Nic na to nie poradzę, że nie rozpoznajesz tego, co ci daję. Czasami dlatego, że nie takiej pomocy oczekujesz. Ja jednak wiem, co dla ciebie jest najlepsze i zawsze ci to daję.

Liczę na ciebie, że w tych ostatecznych czasach staniesz na wysokości zadania i powrócisz do Mnie. Mam dla ciebie niespodziankę! Osiągniesz ze Mną więcej niż w całym swoim dotychczasowym wędrowaniu. Obiecuję! Musisz jednak żyć ze Mną w jedności. Zapraszam cię na przyjęcie w Moim pałacu. Mieszkam tak blisko, że już chyba nie można bliżej. Odkryj Mnie w sobie, tak długo na to czekam.

Gdy wiatr hula, bądź wierny

J esteś teraz w bardzo trudnym okresie dla swego wzrastania. Gdy spojrzysz wstecz, zobaczysz zgrozę upadku wielu twoich pobratymców. Niektórzy z nich znajdują się jeszcze w Przestrzeni Czarnego Promienia (w "piekle"). To "miejsce", gdzie przebywacie, gdy wasza wibracja, nabyta w drodze doświadczania, jest bardzo niska.

Niektórzy z was już tam byli. Powiem więcej - wszyscy tam byliście. Kiedy życie nie układa się tak, jak zaplanowaliście, kiedy wiry życia są tak silne, że trudno zachować równowagę, możecie tak głęboko zaprzeczyć swojemu jestestwu, że kiedy przychodzi pora opuścić Ziemię, okazuje się, że wibracja nie pozwala wam znaleźć się w "niebie".

Wolałbym, oczywiście, żebyście wszyscy powrócili do Domu cali i zdrowi, ale nie zawsze tak bywa. Nie ganię was za to. Nie jestem Bogiem mściwym i przygarniam was w tej ciemnej i głuchej Przestrzeni Czarnego Promienia, bo wiem, że to konieczne dla waszego wzrastania.

Dlaczego? To bardzo ważne pytanie. Otóż kiedy zbliża się teraz czas rozrachunku, każdy musi stanąć wobec całego swojego "dorobku". To znaczy, że musi dokonać rewizji całego swojego istnienia i we wszystkich inkarnacjach zebrać te, które są dla nieba budujące, a uzdrowić te, które sprawiły innym ból i zahamowały ich wzrost.

Zapytacie, jak tego dokonać, mając tak ograniczony wgląd w swoje istnienia? To bardzo proste. Nie jesteście tu sami. Towarzyszą wam przewodnicy, duchy chroniące was przed niebezpieczeństwem, jest Sananda, jestem w końcu Ja. Wystarczy poprosić z pokorą o uzdrowienie całego istnienia, a stanie się to dla was. Kochani, wszystko, co najważniejsze, jest bardzo proste, to tylko wy wszystko komplikujecie!

Uporządkowanie swoich inkarnacji to bardzo ważna kwestia. Kiedyś zrozumiecie, dlaczego. Teraz jednak proszę was o dokonanie tego, gdyż pozostając w chaosie, narażacie się na bardzo poważne konsekwencje podczas kulminacji transformacji. Do waszego umysłu zakradnie się potworny lęk, który doprowadzić może do samounicestwienia. Wiem, że zabrzmiało to groźnie, ale wierzcie Mi, to naprawdę bardzo ważne, abyście Mnie posłuchali.

Ci, którzy żyją w niewiedzy, będą napełnieni strachem tak bardzo, że dokonywać będą rzeczy haniebnych. Ci, którzy są Moi, muszą zachować spokój! Nie uda się wam to bez oczyszczenia się z wibracji, które zaciążą w czasie Przejścia jak balast.

Co ma tytuł do tego, co tu powiedziałem? Wiele. Pozostańcie wierni Mnie, gdy was proszę o zmianę. Nie wolno zignorować tego, co mówię. Od was zależy, czy transformacja będzie łagodna, czy burzliwa. Możecie obrażać się na zasadniczy ton Mojego głosu, to nie zmieni na Ziemi jednak nic. Proszę was zatem, błagajcie o uzdrowienie swojego obecnego życia i wszystkich swoich inkarnacji. Teraz jest czas obrachunku ze swoim wędrowaniem i czas powrotu do Domu.

Gdzie znajduje się głębia waszego Jestestwa?

W arto zastanowić się, gdzie znajduje się to, co większość z was nazywa duszą. Chcecie wierzyć, że dusza jest czymś niezależnym od waszej świadomości i rządzi się jakimiś nieznanymi wam bliżej prawami. Nigdy dotąd nie mieliście do czynienia z wiedzą, która pozwala myśleć, że dusza to wy, tacy jacy jesteście, widząc się w lustrze.

Jest to często powodem do usprawiedliwiania się – nie wiem, czego pragnie moja dusza. Wiara w to, że zamieszkuje mnie jakiś niezależny od mojej woli duch, jest w jakiejś mierze wygodna, bo zwalnia was z odpowiedzialności za odstępstwo od Mojej woli.

Rzeczywistość jest jednak inna. Kiedy rodziliście się na Ziemi, potrzebne wam było fizyczne ciało, które daje szansę na istnienie w tak gęstych wibracjach. Duch może odbyć swoją lekcję jedynie w fizycznym świecie. Konieczne było obniżenie osobistej wibracji tak bardzo, żeby połączenie z ciałem było możliwe. To wy je ożywiliście, integrując się z nim najspójniej, jak to było możliwe. Od chwili narodzin stanowicie ze swoim fizycznym ciałem jedno. Decydujecie o jego zdrowiu, psychicznej i duchowej kondycji.

Wiedza o tym być może pozwoli wam wziąć wreszcie odpowiedzialność za swoje życie. To wy jesteście Duszą. Kiedy zechcecie opuścić ciało fizyczne na zawsze, zrozumiecie, jak ważne ono było dla wypełnienia misji na Ziemi. Chcę wam zwrócić uwagę, że pielęgnowanie jedynie ciała nie pozwala na jej wypełnienie. Konieczne jest zaangażowanie uczuć i to tych najwyższych. Ból, jaki wam towarzyszy, spowodowany jest niezrozumieniem, że ciało fizyczne jest powłoką, kapsułą, w której podróżujecie, realizując swój boski zamiar.

Celem każdego istnienia jest urzeczywistnienie Boga w każdym doświadczeniu. Myślcie, proszę, że ciało i dusza to jedno, że odpowiedzialność za powodzenie waszej misji zależy od tego, czy zaakceptujecie siebie jako zintegrowaną istotę.

Litość jest słabością

W ielu wierzy, że kiedy pochyla się nad drugim człowiekiem ze współczuciem, darowując mu jakąś rzecz, zasługuje na pochwałę. Nie jest trudno dać tę rzecz, gdy jej zbywa. Wielkość człowieka mierzy się jego uczuciami i czynami. Jakże często, widząc czyjeś nieszczęście, myślicie, że z pewnością sobie na nie zasłużył. Chcielibyście wierzyć, że Bóg w ten sposób wyrównuje rachunki z człowiekiem. Wielu wierzy, że Bóg chce człowieka upomnieć i doświadcza go nieszczęściem. Chwila, która każe człowiekowi tak myśleć, najczęściej wiąże się z jego poczuciem wielkości nad nieszczęśnikiem - "ja jestem większy od niego".

Pycha, która wypełnia człowieka, jest dowodem jego małości. Jesteście przekonani, że wasz system wartości przewyższa cudzy, że znacie prawdę i umiecie żyć z nią w zgodzie. Zapewniam was, że jest inaczej. Upokarzanie innych w imię własnego widzi mi się jest skazaniem człowieka na przykre konsekwencje karmiczne. Wielkość człowieka jest wielkością jego serca i nikt nie wzrasta w duchu, dopóki tego nie zrozumie.

Wiele się w waszym kraju ostatnio dzieje. Mam na myśli naturalne kataklizmy, których niektórzy doświadczają. Pomoc im niesiona jest wymierna - potrzebują wody pitnej, żywności, środków czystości i wszelkich innych rzeczy do życia. Wiem, jakimi pobudkami kierują się niektórzy, którzy pomagają. Nie robią tego w odruchu serca. Czują się więksi od tych nieszczęśników, kiedy kupują jakiś drobiazg. Ufają, że wypełniają swój duchowy obowiązek, wspomagając innych. Nie jest tak.

Wasza wiedza na temat przyczyn katastrofalnych w skutkach zjawisk przyrodniczych jest żadna. Ludzkość musi zrozumieć, że Ziemia również przygotowuje się do transformacji. Jej pomoc w uwolnieniu was od karmy nagromadzonej wiekami jest konieczna, abyście przetrwali fizycznie podczas Przejścia. Dług karmiczny wobec planety musicie spłacić już teraz, inaczej zmiecie was z jej powierzchni powódź, huragan, trzęsienie ziemi, pożar. Takie jest znaczenie tego, co obecnie przeżywacie. Musi tak być, abyście przetrwali to, co jeszcze przed wami. Dziękujcie zatem tym, którzy zgodzili się wziąć skutki tych kataklizmów na siebie. Są naprawdę wielcy! Ich cierpienie zmywa winę tych, którzy przyczyniają się do niszczenia planety, inaczej wy wszyscy ponieślibyście dotkliwą stratę.

Jakie zatem uczucia powinniście żywić wobec tych, którzy stracili cały swój życiowy dobytek – litość? Nie. Wdzięczność. Dajcie to, co wynagrodzi im stratę z radością i wdzięcznością. Proście o błogosławieństwo dla nich, bo ich dar dla was jest ogromny.

Czy chcesz dowiedzieć się, Kim Naprawdę Jesteś? Do tej ważnej prawdy przybliżyć Cię może książka Rhondy Byrne Sekret. Poznaj podstawowe prawo Wszechświata - Prawo Przyciągania - i dowiedz się, jak zmienić swoje życie.
Więcej wiadomości odnajdziesz na oficjalnej stronie filmu (dostępny w Polsce na DVD).

Tylko wybaczenie krzywd ma moc uzdrawiania. Colin C. Tipping w swojej książce Radykalne wybaczanie naucza, jak odnaleźć właściwą drogę i odzyskać wpływ na swoje życie.
W Polsce w 2004 roku powstał Instytut Radykalnego Wybaczania pracujący według metod Institute for Radical Forgiveness ze Stanów Zjednoczonych.

Polecamy stronę internetową Neale'a Donalda Walscha, współautora najpoczytniejszej serii książek pod tytułem Rozmowy z Bogiem (strona w języku angielskim). Zachęcamy również do odwiedzenia polskiej strony Walscha. Znajdziesz tam rozwinięcie kwestii poruszanych na naszej stronie.

Copyright © Fundacja ANATO 2009. Wszelkie prawa zastrzeżone