Wprowadzenie
Ziemia podlega transformacji, tak jak i jej mieszkańcy. W tym miejscu będę was informował o tym, co aktualnie dzieje się na planecie i w was samych.
Jest to czas wyjątkowy na planecie, ponieważ zarówno ona, jak i wy musicie sprostać najtrudniejszemu wyzwaniu, jakie nigdy wcześniej nie było waszym udziałem.
Na czym będzie polegać to doświadczenie? Już o tym pisałem w innym miejscu: Ziemia i wy przekroczycie siódmy krąg, to znaczy, że przekroczycie barierę wymiarów energetycznych. Wymiar trzeci przejdzie w wymiar czwarty. Podniesie się wibracja planety i was samych. To, czy się to odbędzie w sposób łagodny czy gwałtowny, zależy przede wszystkim od was.
Jak myślicie, dlaczego? To bardzo ważne pytanie, ale jeszcze ważniejsza jest odpowiedź.
Każdy z was jest odpowiedzialny za tę inkarnację w szczególny sposób. Kiedy decydowaliście się inkarnować w tym trudnym czasie, wiedzieliście, że uczestniczyć będziecie w czymś szczególnym. Odpowiedzialność, o której mówię, polegać miała na pracy nad swoimi słabościami, tak aby wibracja osobista wpływała na wibrację innych ludzi i planety. Czy wywiązujecie się z obietnicy, że zrobicie wszystko, co w waszej mocy, aby Przejście było łagodne?
Nie jesteście sami na tej planecie. Towarzyszą wam istoty z innych wszechświatów. Angażują się w podnoszenie wibracji samej planety, gdyż ona sama nie poradzi sobie w czasie transformacji. Nie pomagacie jej, wszczynając coraz to nowe konflikty zbrojne, eksploatując jej zasoby naturalne, niszcząc na wszelkie możliwe sposoby. Jednak nie mogę pomóc wam, istotom obdarzonym wolną wolą. Sami musicie sobie pomóc. Bądźcie zatem świadomi swoich słabości, nie po to, aby katować się poczuciem winy, ale aby podjąć pracę nad sobą i uwolnić się raz na zawsze od tego, co nie stanowi o waszej boskiej naturze.
Jesteście nieustannie bombardowani coraz wyższymi energiami. U wielu z was wywołuje to dyskomfort. Energia zewnętrzna pobudza was do odczuwania tego, co w was jest jeszcze do uzdrowienia. Stąd poczucie przeciążenia, pewnej eskalacji tego, co wam zawsze przeszkadzało. Ludzie, nie rozpoznając powodu takiego odczuwania, stają się sfrustrowani, nieszczęśliwi, czasami agresywni. Bądźcie zatem uważni. Rozpoznajcie w sobie to, co wam przeszkadza, aby być szczęśliwym i zacznijcie wreszcie wypełniać swoje zobowiązania.
Jedno wspólne zadanie macie wszyscy do wykonania w bardzo krótkim już czasie.
Uwolnijcie się od wzorca ofiary!
Jesteście Mną! Nigdy was nie oskarżałem o bunt. Nie musicie już katować się myślą o winie. Dawno wam wybaczyłem.
Uprzedzam was o konsekwencjach
Jesteście teraz w bardzo trudnym okresie przygotowań do przejścia. Trudność ta, a raczej cała fala różnych trudności, spowodowana jest wzmożeniem częstotliwości wibracji, jaka pojawiła się już jakiś czas temu i stale równomiernie rośnie, pobudzając was do zmiany w swoim postrzeganiu wewnętrznego odczuwania.
Do każdego z was musi dotrzeć informacja o zmianach zachodzących w waszym wszechświecie. Kto nie dostrzeże tych zmian, obudzi się, jak to mówicie, „z ręką w nocniku”.
Co to oznacza, że dokonują się zmiany we wszechświecie? Cały wasz wszechświat jest całością, to znaczy, że jeżeli jakaś cząstka doświadcza wzniesienia, to wszystkie inne jej cząstki również doświadczają tego samego. Wasz wszechświat właśnie dostępuje wzniesienia na wyższy poziom energetyczny. Nie sposób wędrować, nie dostępując od czasu do czasu wzniesienia. W każdym innym wszechświecie takie wzniesienia również były konieczne, aby dokonywał się postęp w wędrowaniu. Gnuśność, jaką okazujecie na Ziemi, nie może ujść Mojej uwadze, nie mogę zaniechać tego aktu wobec was. Widzę jednak, jak się męczycie, próbując zmagać się z tym, co konieczne i wręcz niezbędne, aby dokonał się postęp.
Każdy z mieszkańców tej planety musi w owym czasie zdać sobie sprawę z powagi tego, czego jest nieświadomym uczestnikiem. Nie mam możliwości was o tym powiadomić, jak jedynie przez tych nielicznych, którzy są Moi, a i tak Moje przekazy są poddawane pod wątpliwość. Zignorowaliście przekazy biblijne, zignorowaliście proroków, Moich posłańców. Mówię do was przez przyrodę, która nie może już dłużej znosić waszej ignorancji, ale nikt nie słucha ostrzeżeń. To Mój akt desperacji, że mówię do was w ten sposób. Wyczerpałem już prawie wszystkie możliwości, aby powiedzieć wam, że czas jest bliski, że pozostało go bardzo mało, aby się przygotować.
Zwróćcie uwagę na to, co was szczególnie dotyka, co wam najbardziej doskwiera, z czym najtrudniej wam żyć, a zrozumiecie, co powinniście uczynić ze swoim życiem.
Bądźcie czujni, bo Pan przyjdzie znienacka, a wy nie będziecie gotowi, aby Go przyjąć.
Aktualny stan energetyczny Ziemi
G dy Ziemia wkroczy w siódmy krąg, dokona się transformacja energetyczna planety, jej mieszkańców, a także całego Układu Słonecznego i Galaktyki. Jest to wydarzenie bezprecedensowe w dziejach całego Dwunastego Wszechświata. Nie jesteście świadomi, jak wielką rangę będzie miało to wydarzenie.
Gdy Ziemia napełni się odpowiednio wysoką częstotliwością energetyczną, spowolni swój ruch wirowy wokół osi. Wobec ogromnej energii, która pojawi się na planecie, pozostaniecie bezradni. Nikt nie będzie w stanie wytłumaczyć ludzkiej społeczności tego fenomenu. Wasi naukowcy nie znają praw fizyki, które zamanifestują się w tym czasie. Ignorancja świata nauki sprawi, że nikt spośród ludzi nie okaże ostrożności ani rozwagi. Pojawią się zjawiska kosmiczne nieznane wam do tej pory, na przykład niebo stanie się purpurowe. Objawienie się nieznanych zjawisk spowoduje panikę i chęć ucieczki. Nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie. Nie będzie dokąd uciec.
Te słowa nie mają w was wzbudzić lęku, nie w tym rzecz, abyście już teraz zaczęli się bać. Jest tylko jeden powód, dla którego powiedziałem te słowa - chcę wami wstrząsnąć!
Potrzebuję waszej pomocy! Nie dlatego, że jestem słaby i bezradny, ale dlatego, że to wy sami musicie zrobić wszystko, aby podnieść wibrację planety na jak najwyższy poziom. Jest to kwestia decydująca o łagodnej transfomacji. Obecny stan energetyczny planety jest katastrofalny. Nie można zharmonizować go na dłużej niż dobę. Ogromny wysiłek wkładany przez istoty wspierające Mnie jest niweczony waszymi myślami pełnymi złości i nienawiści.
Co chcecie zrobić, aby to zmienić? Bez was transformacja nie ma sensu. Planeta żyje dla was! Gdy skończy się czas przemienienia się w istoty świadome swojego jestestwa, nastanie wspaniały okres dla ludzkości. Nie będzie już smutku, bólu ani chorób. Staniecie się Mną.
Rozgłos, jaki niesie ze sobą transformacja…
Rozgłos, jaki niesie ze sobą transformacja, jest zjawiskiem naturalnym. Ludzie spodziewają się czegoś nadzwyczajnego. Już od dawna spodziewają się wydarzenia, które odmieni ich życie. Nie wiedzą tego na poziomie świadomej jaźni, ale podświadomie.
Każdy żyjący obecnie na Ziemi, przed urodzeniem się, miał możliwość określić swoje zdolności zaadoptowania się do nowych okoliczności życia na Nowej Ziemi. Każdy złożył obietnicę uczynienia wszystkiego, co jest możliwe, aby przygotować planetę do transformacji.
Gdy znaleźliście się na Ziemi, iluzja dualnego świata tak zauroczyła dusze, że tylko nieliczni zdołali przebudzić się i wypełnić obietnicę. Ale pomyślność całego przedsięwzięcia uzależniona jest od starań wszystkich.
Nie uda się przeprowadzić w łagodny sposób transformacji przy obecnym poziomie wibracji na planecie. Dlatego tak ważne jest przebudzenie pozostałych. Nie chcę powiedzieć, że od tej chwili macie wszyscy głosić dobrą nowinę o przemianie wewnętrznej ludzi. To przyniesie jedynie rozczarowanie, nikt nie zechce was wysłuchać. Chcę, aby każdy z was, który uwierzy w Moje przesłanie, sam podjął pracę nad sobą. Kiedy podniesiecie swoją wibrację, zaczniecie oddziaływać na otoczenie w taki sposób, że inni przebudzą się sami.
Kto posłucha Mego wołania, wynagrodzony zostanie sowicie. Czym wynagradza Bóg? Błogosławieństwem. To bardzo wiele, zważywszy, że prawie nikt na nie nie zasługuje. I nie mówcie Mi, że codziennie modlicie się, chodzicie do kościoła i wypełniacie wszystkie przykazania. Nie znacie Mnie, jeżeli tak myślicie. Nie potrzebuję waszych modłów ani hymnów pochwalnych. Ja chcę, abyście codziennie byli Moimi przyjaciółmi. Rozmawiajcie ze Mną jak z najlepszym druhem, o wszystkim: o tym, co wam się dzisiaj przydarzyło, o tym, co was boli, co was śmieszy, co denerwuje. Ja Jestem waszym Najlepszym Przyjacielem i tylko Ja mogę wam pomóc.
Będę was wznosił tylko dlatego, że chcecie naprawdę się do Mnie zbliżyć. Nie musicie zabiegać już o to, aby stać się godnym rozmowy ze Mną. Nigdy zresztą tak nie miało być. Zawsze mieliście do Mnie bezpośredni dostęp. To nie Ja stworzyłem bariery.
Zechciejcie, Moi kochani, powrócić do Mnie w chwale, nie w pokorze. Jesteście Mi równi, bo wy Mną jesteście. Chcę, abyście pokorę zachowali dla tych, którzy nie chcą powrócić. To im należy się pokora, żeby wiedzieli, że to wartość, która stanowi o waszej wielkości.
10 kwietnia 2010 r. Moi kochani Polacy!
D
ziś spotkało was nieszczęście – wasz Prezydent i elita polityczna zdecydowali, że czas wrócić do Domu. To, co się wydarzyło, jest na pewno bardzo trudne do zrozumienia, ponieważ większość z was kieruje się wyłącznie rozumem i próbuje pojąć, jak to jest możliwe, że ludzie o w końcu tak rozwiniętym umyśle nie przewidzieli, iż podróż wysłużonym i często niesprawnym samolotem może skończyć się katastrofą. Ci, którzy kierują się wyższą Jaźnią, wiedzą, że takie wydarzenia mają swój głębszy sens i o tym chciałbym wam opowiedzieć.
Polska nie jest krajem wybranym przez Boga. Kocham wszystkie nacje jednakowo mocno. Jest jednak w tym narodzie coś wyjątkowego - to wasze oddanie Bogu, gdy dotyka was nieszczęście. Potraficie zjednoczyć się w sytuacji, gdy taka jedność jest niezbędna, żeby przetrwać. Nieraz już przetrwaliście w historii dzięki tej umiejętności.
Polaków określa hasło BÓG – HONOR – OJCZYZNA.
To cechy, które was wyróżniają spośród innych narodów. Te cechy uratują was również w czasie transformacji. Gdy inni zatracą się w strachu i gniewie, wy spotykać będziecie się na placach, w kościołach, na stadionach i prosić będziecie Mnie o ratunek. Będziecie pomagać sobie nawzajem, żeby przetrwać. Dam wam siłę, spokój i wszelką pomoc. Będziecie narodem wiodącym na Nowej Ziemi właśnie ze względu na waszą wierność, pokorę i zaufanie w wolę Boga.
To, co się wydarzyło, ma was do tego przygotować. Ci, którzy zobowiązali się do stworzenia stosownych okoliczności, już są u Mnie. Wszyscy cali i zdrowi! Szczęśliwi, że udało się sprostać bardzo trudnemu zobowiązaniu, jakiego podjęli się jeszcze przed urodzeniem.
Nikt się nie zgubił. Każda Dusza uczestnicząca w tym przedsięwzięciu wróciła już do Domu i nie potrzebuje waszej pomocy. Pomocy potrzebują jednak ich bliscy i za nich proście, aby zrozumieli sens misji tych, którzy chcieli opuścić swoje ciała w tak szlachetnym celu.
Szczerze współczuję wszystkim Polakom, Moim ukochanym Dzieciom, którzy zawsze wiedzieli, że beze Mnie życie nie jest pełne. Zawsze chcieliście pozostać Mi wierni, choć czasami było to bardzo trudne. Wiem, że tym razem sprostacie wyzwaniu i przygotujecie się do zadania znacznie trudniejszego niż to, przed którym teraz stoicie.
Błogosławię wam. Pan
Jest lepiej
Najmilsi Moi!
Nadszedł ten radosny dla Mnie moment, kiedy mogę wam oznajmić, że w wyniku przemian, jakich
dokonali ci z braci i sióstr, którzy w codziennym zastanowieniu się nad sobą i losem planety
wykonują mrówczą pracę podnoszenia Ziemi na wyższy poziom wibracji, w wyniku tej cichej pracy
i przemiany dokonywanej w skrytości serca czas Przejścia nie będzie już tak traumatycznie
oddziaływał na ludzkość, jak to było przewidywane jeszcze do niedawna.
Okoliczności ulegają zmianom z chwili na chwilę. Każda przebudzona jednostka wnosi swój
wkład, który jest nie do przecenienia dla całości przedsięwzięcia i przyszłych losów planety.
Jak już powiedziałem, przemiany są jednostkowe, co nie znaczy, że małe i nic nie znaczące.
Wręcz przeciwnie, w świecie ducha nie ma wydarzeń bez znaczenia. Jedno drgnienie ludzkiego
serca porusza całą lawinę zdarzeń i wpływa na los gwiazd.
Dlatego też zachęcam was wszystkich małej wiary w siebie i swoje znaczenie.
Nie jest obojętne dla Ziemi i całego Wszechświata, czy przyłączysz się, czy też pozostaniesz
z boku. Nawet jeśli czujesz się maleńki jak ziarenko piasku na pustyni, możesz być tym
ziarenkiem, od którego poruszenia runie cały mur. Mur negacji, fałszywych przekonań, bólu i
cierpienia.
Wołaj do Mnie już dziś o pomoc i łaskę zrozumienia. Niezależnie od tego, jak mały
i marny się czujesz, zależy Mi na tobie i na twoim udziale w Moim przyszłym dziele
na Nowej Ziemi. Twoje westchnienie i prośba o łaskę może być jak ruch skrzydeł motyla - choć
niezauważalny w wymiarze fizycznym, w wymiarze duchowym wywoła burzę
i trzęsienie ziemi. Oczywiście pozytywną burzę, która oczyszcza powietrze
z nagromadzonych napięć i trzęsienie, które obala mury niemożności i fałszywych ograniczeń.
Wołaj do Mnie już dziś. Bez twego wołania nie mogę ci pomóc. Wszak obdarowałem cię wolną
wolą, czyniąc na podobieństwo Moje. Bez twego wołania nic nie mogę zrobić. Proszę, wołaj. Ja
wciąż jestem na nasłuchu.
Czy chcesz dowiedzieć się, Kim Naprawdę Jesteś? Do tej ważnej prawdy przybliżyć Cię może książka Rhondy Byrne Sekret. Poznaj podstawowe prawo Wszechświata - Prawo Przyciągania - i dowiedz się, jak zmienić swoje życie.
Więcej wiadomości odnajdziesz na oficjalnej stronie filmu (dostępny w Polsce na DVD).
Tylko wybaczenie krzywd ma moc uzdrawiania. Colin C. Tipping w swojej książce Radykalne wybaczanie naucza, jak odnaleźć właściwą drogę i odzyskać wpływ na swoje życie.
W Polsce w 2004 roku powstał Instytut Radykalnego Wybaczania pracujący według metod Institute for Radical Forgiveness ze Stanów Zjednoczonych.
Polecamy stronę internetową Neale'a Donalda Walscha, współautora najpoczytniejszej serii książek pod tytułem Rozmowy z Bogiem (strona w języku angielskim). Zachęcamy również do odwiedzenia polskiej strony Walscha. Znajdziesz tam rozwinięcie kwestii poruszanych na naszej stronie.
Copyright © Fundacja ANATO 2009. Wszelkie prawa zastrzeżone